Kilka dni temu doszło w Wągrowcu do niecodziennego wypadku. Było tuż po 12:00 w południe, gdy w przystanek autobusowy w miejscowości Łekno wjechał samochód ciężarowy. Pojazd doszczętnie zniszczył wiatę przystankową, jednak to kierowca ciężarówki poniósł najgorsze konsekwencje wypadku. Mężczyznę przewieziono do najbliższego szpitala śmigłowcem LPR.

Wypadek o zaskakującej skali

Na razie nie wiadomo, co było przyczyną tak niespotykanego wypadku, do jakiego doszło w miniony piątek. Wiadomo natomiast, że ciężarówka załadowana drewnem do pełna, wjechała w przystanek autobusowy w miejscowości Łekno w powiecie wągrowieckim. Siła zderzenia była na tyle duża, że z wiaty przystankowej nic nie zostało. W złym stanie jest również ciężarówka. Części przystanku zmiażdżyły strefę, w której przebywał kierowca, zakleszczając mężczyznę wewnątrz kabiny. Strażacy uwolnili rannego przy pomocy ratowników medycznych, a następnie przekazali poszkodowanego ekipie śmigłowca LPR. Liczyła się każda chwila, gdyż obrażenia mężczyzny były poważne. Obecnie ranny kierowca przebywa w szpitalu w Poznaniu.

Zniszczony przystanek na szczęście był pusty

Gdyby ktokolwiek skrył się pod wiatą przystankową w Łeknie, w momencie wypadku nie miałby żadnych szans na przeżycie. Służby ratunkowe w momencie interwencji nie wiedzieli jednak, czy za chwilę nie przybędzie ofiar. Strażacy w napięciu odgruzowali przystanek, dokładnie oglądając każdy obszar w obrębie wypadku. Na szczęście, w momencie wypadku nikt nie przebywał w obrębie przystanku. Tym sposobem udało się uniknąć ofiar śmiertelnych. Policjanci prowadzą obecnie czynności wyjaśniające w sprawie. Co było przyczyną zdarzenia? Z pewnością dowiemy się o tym wkrótce.

Zobacz też: https://www.torunski.pl/tir-potracil-15-letnia-rowerzystke-z-powiatu-torunskiego/.